— Najpierw ja z nią porozmawiam, ty możesz znaleźć na to inny dzień — powiedział stanowczo Zarek swoim głębokim, zachrypniętym głosem do Corbina.
Lyanna była zaskoczona tym, co wyrzucił z siebie ten likan, jakby znali się od dawna, mimo że widzieli się i rozmawiali ze sobą po raz pierwszy.
Z kolei Corbin nie wyglądał na zadowolonego. Jego szczęka zacisnęła się, gdy wbił wzrok w Zareka. — Alfo Zare






