Lyanna siedziała pogrążona we własnych myślach, ale w pewnym momencie poczuła na sobie czyjeś spojrzenie – intensywne i świdrujące. Kiedy podniosła głowę, zobaczyła mężczyznę siedzącego przy straganie, który wbił w nią wzrok. Jego ciało emanowało dominacją, a ciemne oczy przypominały dwie bezdenne otchłanie.
To musiał być likan. Jego budowa ciała znacznie różniła się od budowy wilkołaka, a ona nig






