Zarek nie mógł powstrzymać śmiechu, widząc, jak urocza jest jego partnerka. Senność mocno jej doskwierała, a z powodu ciąży stała się wyjątkowo śpiąca i głodna.
– Jest prawie południe. Musisz wstać. – Zarek pocałował ją w czoło. Wpatrywał się w jej zaspaną twarz. To był najpiękniejszy widok o poranku. Czuł się pobłogosławiony, mogąc budzić się obok niej.
– Jestem śpiąca. Nie chcę wstawać. – Zamias






