VANCE
„Poważnie, Dracusie?” zapytałem z niecierpliwością, gdy wampir zatrzymał samochód na opustoszałej drodze na skraju gęstego lasu. Ta scena powtarzała się w kółko, odkąd zakuł mnie w tę przeklętą, magiczną obrożę. Spojrzał na mnie z pogardą, a jego czerwone oczy błysnęły w świetle księżyca.
„Przestań narzekać, psie. Zawsze jestem spragniony” – odpowiedział Dracus, a jego ton był lodowaty i obo






