SERYNA
Obezwładniająca rozpacz rozdziera każdą moją myśl, podczas gdy moje kroki odbijają się echem w klaustrofobicznych ścianach podłego pokoju, który oni śmią nazywać kwaterą. Kwaterą? Okrutny eufemizm dla uwięzienia. Czuję, jak czas ucieka mi przez palce jak ziarnka piasku w klepsydrze, gdy zbliża się fatalny rytuał Westchnienia Nocy, rzucając na mnie swój złowrogi cień.
Przez długi czas wpatru






