SERYNA
Intensywne spojrzenie Gideona napotkało moje i przez moment wydawało się, że cały pokój jest naelektryzowany. Emanował swoją potęgą alfy. Tak intensywną i silną. Valerius puścił moją dłoń, ale ja trwałam na swojej pozycji. Nie wycofam się, nie wtedy, gdy chodziło o bezpieczeństwo moich dzieci.
"Śmiesz we mnie wątpić?" – odezwał się, a jego głos emanował potęgą. Wstał ze swojego fotela i zbl






