Cristiano wzdycha, ponownie podnosząc na mnie wzrok i odpowiadając, jak sądzę, szczerze. – To… kobiety, z którymi się umawiam. Kobiety, które rozumieją, kim jestem i jaka jest ich rola w moim życiu. I które są… wynagradzane. W formie bardzo miłych randek i jeszcze milszych prezentów.
– Och – mówię, szczerze pod wrażeniem. – Wow. – Najmilszą rzeczą, jaką kiedykolwiek dostałam od Juliana Vespera, by






