Ale Cristiano tylko się śmieje, odwracając się, by spojrzeć na mnie przez ramię, gdy Nicola Moretti wyjeżdża z garażu. „Nie słuchaj go”, mruczy. „Oczywiście, że wpłaciłem te pieniądze na konto bankowe dla ciebie, Isadoro. Będą tam na ciebie czekać wraz z odsetkami, kiedy tylko będziesz gotowa je wydać”.
„Och”, mówię, unosząc brwi. Bo to... cóż, nigdy nie sądziłam, że Cristiano wyda moje pieniądze.






