Dźwięk znajomego imienia sprawił, że każde włókno w ciele Vivienne drgnęło. Gwałtownie wyzwoliła się ze słodkiego uścisku, w którym trwali chwilę wcześniej, co wywołało grymas na czole Alfy Killiana.
Był zaniepokojony, dopóki nie usłyszał imienia. — Scarlett, jakże bezwstydne z twojej strony, że uniknęłaś śmierci, którą wataha tak starannie dla ciebie zaplanowała? — zadrwiła Vivienne, ale Alfa Kil






