— Twoja osobista pokojówka — powiedziała Celeste, a wyczekiwanie w oczach Alfy Calluma zgasło, dopóki nie dodała: — A mówiąc „osobista”, mam na myśli to, że zajmuję się wyłącznie twoimi potrzebami.
Lekki uśmiech zwęził usta Alfy Calluma. Celeste była niezwykle śmiała, a on mógłby to dobrze wykorzystać pod pewnym kątem. — Masz na myśli potrzeby w łóżku?
Krew odpłynęła z twarzy Celeste. Co za zbocze






