— Viv, jak ty przetrwałaś moją wrogość wobec ciebie w domu watahy?
W głosie Cassidy, obok zadanego pytania, słychać było wstyd. Vivienne przez chwilę milczała, po czym zapytała:
— Dlaczego o to pytasz? Czy jest jakiś problem? — Cassidy dopiero co przybyła do Watahy Brookstone, więc to dziwne, że była tak bliska łez, skoro miała cieszyć się czasem spędzonym z partnerem.
Obowiązki wobec watahy mogły






