Franklin nie wróciłby, gdyby upadek jego interesów tak mocno go nie dotknął. Nawet gdy próbował zacząć od nowa w innych stanach, niszczycielska siła Alfa Killiana zdawała się podążać za nim nawet po spłaceniu długów.
Z tego powodu nie mógł po prostu odejść bez nawiązania jakiejś współpracy, a na dzień koronacji zdecydował się dlatego, że było wtedy wielu gości, a ochrona była nieco rozluźniona.
W






