Piper czuła ulgę, że Celeste Vane ukryła przed nią tożsamość swojej watahy.
Gdyby było inaczej, nie zdołałaby tego zataić przed Alfą Calem, który w tej chwili wyglądał przerażająco, otoczony przez gapiących się na nią członków watahy, jakby chcieli ją pożreć.
Wszyscy mieli pytania dotyczące odejścia Celeste Vane, ale fursa Alfy Cala trzymała ich w milczeniu.
– Nie wiem. Powiedziała, że zadzwoni do






