PERSPEKTYWA SERAPHINY
Kiedy się budzę, pierwszym, co czuję, jest tępy, pulsujący ból głowy. Potrzebuję chwili, by odzyskać orientację, by przypomnieć sobie, gdzie jestem i co się stało. Gdy mruganiem pozbywam się sennego zamazania przed oczami, widzę Alistaira siedzącego tuż obok mnie; na jego twarzy maluje się głęboka troska.
Wyciąga do mnie rękę, jego dłoń drży, gdy usiłuje objąć mnie ramionami,






