Z PERSPEKTYWY SERAPHINY
Kiedy wychodzę z biura, w mojej głowie kłębią się myśli o Alistairze. Nicholas dzwonił wcześniej, brzmiąc na równie poirytowanego, co zdezorientowanego, i poinformował mnie, że Alistair się z nim kontaktował. Miał czelność prosić Nicholasa, by przekonał mnie do oddzwonienia.
Twierdził, że sprawa jest pilna, ale byłam zbyt mądra, by uwierzyć w jego desperację. To w stylu Ali






