PERSPEKTYWA SERAPHINY
Przyszłam tu, oczekując dyskusji, niczego więcej.
– Alistair, będę już iść.
– Zjedzmy coś na szybko i wtedy pójdziesz, proszę.
Jego głos jest z początku niepewny, a potem zdeterminowany, jakby zbyt długo powstrzymywał w sobie te wszystkie myśli. Wyrzuca z siebie to, co leży mu na sercu, i całkowicie mnie to zaskakuje. Przypomina mi o wyspie, o tym, co nas łączyło, zanim pojaw






