Lyra poczuła, jak jej policzki płoną pod wpływem komplementu, ale nie mogła powstrzymać uśmiechu. – Dziękuję – powiedziała, czując wdzięczność, że ma go u swego boku.
Gdy szli na spotkanie, Lyra czuła narastający w niej lęk. Jednak Valerius mocno trzymał ją za rękę, a ciepło jego dotyku wystarczyło, by ukoić jej nerwy. Wiedziała, że bez względu na to, co się stanie, on będzie przy niej, i tylko to






