Lyra budzi się następnego ranka z poczuciem zadowolenia, którego nie czuła od bardzo dawna. Przeciąga się, czując miękkość pościeli i ciepło słońca wpadającego przez okno. Wstaje z łóżka i zastaje Jinę, która już na nią czeka.
– Dzień dobry, panno Lyro – wita ją Jina z promiennym uśmiechem.
– Dzień dobry, Jino – odpowiada Lyra, odwzajemniając uśmiech. – Jak ci się spało?
– Spałam dobrze, dziękuję.






