W kojącej atmosferze ogrodu, kąpanego w miękkim blasku zachodzącego słońca, Lyra i Valerius stanęli twarzą w twarz, a ich emocje wirowały niczym wzburzone morze. Niegdyś czułe spojrzenie Lyry zmieniło się teraz w stalową determinację, a jej głos drżał od mieszanki udręki i stanowczości.
– Jak mogliście mnie oboje tak zdradzić? – zażądała odpowiedzi, a jej słowa cięły spokojne powietrze, zostawiają






