POV Mayi
Obudziłam się następnego ranka z poczuciem lekkiego niepokoju. Miałam złe przeczucia, ale nie potrafiłam określić dlaczego. To musiało być coś więcej niż tylko nerwy; choć wiedziałam, co próbują mi przekazać moje nerwy, intuicja podpowiadała mi coś zupełnie innego.
Vance wyszedł rano, by przygotować część swoich wojowników do eskortowania pani Hildy do kliniki watahy. Martwiłam się o jej






