{Perspektywa Macy}
„Callan!” – zachichotałam. Odkąd dziś rano kochaliśmy się po raz pierwszy, Callan nie mógł oderwać ode mnie rąk. Ominęło nas śniadanie i zaczynałam być głodna, ale jakaś część mnie nie chciała, żeby przestawał mnie dotykać. Elara i Nia miały rację; Callan się mną zaopiekował i sprawił, że nasz pierwszy raz był tak magiczny, że ten pierwszy raz zamienił się ró






