– Więc, Macy, kochanie, czy myślałaś już o tym, kiedy chciałabyś odbyć swoją ceremonię Luny? – zapytała Elara.
– Swoją co? – Spojrzałam na nią zdezorientowana.
– Ceremonię Luny – powtórzyła. Nie odpowiedziałam jej. Nigdy nic nie mówiłam o byciu Luną stada.
– Um...
– Mamo, mówiłem ci, że nie chcę naciskać na Macy. Dlaczego poruszasz ten temat nawet






