{Oczami Macy}
– Nia, to przesada! Myślałam, że idziemy tylko po sukienkę. – Spojrzałam na Rocco, który niósł ponad dziesięć toreb pełnych ubrań, butów, kosmetyków i innych drobiazgów, które dla mnie kupiła. Cokolwiek przymierzyłam i mi się spodobało, albo cokolwiek jej zdaniem dobrze na mnie leżało, kupowała bez wahania, płacąc kartą kredytową Callana. Czułam się z tym okropnie






