Warkot Knoxa rozdziera mój umysł w sekundzie, gdy odwracam się od Loli.
„Idź za nią”. Nie mam nawet szansy pomyśleć, zanim jego głos zmienia się w warkot. „Już, Alec. Znajdź naszą towarzyszkę, zanim będzie za późno”.
Nie musi mi powtarzać dwa razy. Pragnienie odnalezienia jej płonie we mnie jak pieprzone piekło.
– Micah – szczekam, obracając się gwałtownie w jego stronę. – Zabierz ją do lochów.
Mi






