Alec i ja patrzymy na siebie, porozumiewając się bez słów. Po sekundzie lub dwóch odrywa wzrok ode mnie i skupia się na Aspen, która trzyma się go tak kurczowo, jakby zależało od tego jej życie.
Widzę walkę w jego oczach. Nie chce jej puszczać, ale wie też, że przesłuchanie tej hybrydy jest ważne. Jego niechęć wynika z niepewności, kiedy znów będzie mógł ją tak trzymać.
Miałam ochotę powiedzieć mu






