Wypuściłam głośno powietrze, jakbym wstrzymywała oddech od wielu dni. Potem wróciłam do swoich badań, hartując się w duchu, by ponownie zagłębić się w księgach. Właśnie zaczynałam wchodzić w odpowiedni stan skupienia, gdy drzwi za moimi plecami skrzypnęły, otwierając się.
Całe moje ciało napięło się, gdy Piper weszła do środka. Jej wyraz twarzy był nieobecny, niemal wahała się w progu.
Ze wszystki






