Sen nie przychodzi łatwo, nawet po wzięciu długiego, potrzebnego prysznica. Myślałam, że zmycie napięcia z moich zmęczonych kości wystarczy, ale tak się nie stało. Postanowiłam więc zrelaksować się w wannie i o niczym nie myśleć. Poniosłam sromotną klęskę.
Dwie godziny po prysznicu i ciepłej kąpieli wciąż przewracam się z boku na bok w łóżku. Aspen śpi smacznie, nie mając żadnych zmartwień na świe






