Weszłam do swojego pokoju i natychmiast udałam się do łazienki, by wziąć kolejny prysznic. Ten, w przeciwieństwie do poprzedniego, był szybki. Miałam nadzieję, że zdołam zmyć z siebie palące spojrzenie Aleca i brud, który pojawił się po wleczeniu hybrydy przez las. Udało mi się zmyć brud, ale nie jego palący wzrok. Ten podążał za mną całą drogę powrotną do domu watahy.
Kiedy skończyłam, przebrałam






