Wpatruję się w Aspen, która smacznie śpi. Wygląda tak pięknie. Tak spokojnie. Jej długie rzęsy omiatają policzki, a usta są lekko uchylone, gdy chrapie. Chrapanie powinno być irytujące, ale w wykonaniu Aspen jest absolutnie urocze.
Dzisiejszy dzień całkowicie ją wykończył. Nie zjadła nawet kolacji. Zasnęła w połowie posiłku. Była zmęczona, ale szczęśliwa, i to liczy się najbardziej.
Udaję się do ł






