Cicho mijam niektórych członków watahy Aleca. Niektórzy do mnie machają, ale ich ignoruję. Po pierwsze, ponieważ uważam ich zachowanie za hipokryzję. To znaczy, dlaczego nagle stałam się dobrą osobą? Tylko dlatego, że ich alfa powiedział im, że popełnił błąd, a oni wygodnie zapomnieli, co mi zrobili. Nie. To tak nie działa. A po drugie, mam ważniejsze rzeczy do przemyślenia i zmartwienia. Oprócz d






