Sadie.
Właśnie wróciłam z biegania. Sen był odległą myślą, nieuchwytną i na wpół uformowaną, wymykającą się z moich rąk za każdym razem, gdy zamykałam oczy. Mój umysł był zbyt pełny wszystkiego i niczego. Kiedy nastał dzień, a ja nadal nie mogłam zasnąć, postanowiłam pobiegać, by oczyścić głowę, zanim zacznę dzień.
Aspen nie było w pokoju, kiedy wróciłam, a sądząc po godzinie na telefonie, prawdop






