Kiedy znów się budzę, Aleca nigdzie nie ma. Na jego miejscu siedzi jednak Raven. Przegląda coś w telefonie i nie zauważyła, że nie śpię.
Wykorzystuję ten moment, by przyjrzeć się jej rysom. Wygląda na zmęczoną i wycieńczoną, tak samo jak Alec, tak samo jak ja. Ramiona mi opadają, gdy uświadamiam sobie, że nie tylko ja jestem tym wszystkim wykończona. Nie tylko ze mnie uchodzi życie przez wszystko,






