Determinacja w oczach Viktora była czymś, czego Alaric nie widział u niego od zdecydowanie zbyt dawna.
– Wiele o tym myślałem, i wiesz, do jakiego wniosku doszedłem? – Usta Viktora wykrzywiły się w smutnym uśmiechu. – Mimo wszystko nadal chcę odprawić ten rytuał.
Viktor był gotów próbować, walczyć, mieć nadzieję, nawet gdy droga przed nimi wydawała się niemożliwa do pokonania.
– Wiesz co? Chrzanić






