Aurelia szybko sięgnęła do swojej szaty i wyjęła książkę, którą Emery wczoraj czytał, a którą Aurelia zapomniała zwrócić do biblioteki. "Proszę." Wręczyła mu ją.
Lord Viktor przyjął ją, zbliżył do nosa i wziął głęboki wdech. "Jego zapach tu jest, ale jest słaby. Namierzenie go zajmie więcej czasu, ponieważ jego zapach jest ledwo wyczuwalny."
"A co z moją dłonią?" zapytała zdesperowana Aurelia. "Em






