Nawet on, tak dumny i dominujący, potrafił przyznać, że potrzebował pomocy, jeśli chodziło o tę dziewczynę. Próbował stawiać opór, próbował wyrwać się ze swojej obsesji, ale za każdym razem ponosił klęskę. Aurelia tkwiła w jego myślach jak cień, przed którym nie potrafił uciec, a Viktor był na tyle mężczyzną, by uznać, że sama jego siła woli nie wystarczy.
Nie, potrzebował czegoś silniejszego. Bod






