Broderick był zajęty w swoim gabinecie, gdy usłyszał pukanie do drzwi. Jego gabinet również znajdował się w rezydencji, kto odważył się pukać do jego drzwi? – pomyślał.
Czy to mogła być tamta kobieta? Wstał zły i podszedł do drzwi. Wszyscy w rezydencji, łącznie z jego matką, doskonale wiedzieli, że nie należy mu przeszkadzać, kiedy przebywa w gabinecie, bez względu na to, jak pilna była sprawa.






