– Proszę! Nie stawałam na twojej drodze celowo i szczerze przepraszam za tamtą noc, proszę, wybacz mi – błagała.
Zapadła długa cisza; każdy, kto znalazłby się teraz blisko Amy, dosłownie usłyszałby bicie jej serca. Waliło tak mocno, jakby miało zaraz rozsadzić jej klatkę piersiową. Nie chciała, by ten groźnie wyglądający mężczyzna się na nią rzucił.
Gdyby to zrobił, co mogłaby począć? Sama to zacz






