– Proszę, oszczędź mnie tym razem – błagała dalej Amy. Choć wiedziała, że błaganie w tej chwili jest zbyt ryzykowne, to gdyby zgodziła się to zrobić, potwierdziłaby tylko jego błędne wyobrażenie o niej. Nigdy nie była taką kobietą – dziwką, prostytutką – to nie była ona.
W tej samej chwili zadzwonił jego telefon. Jego uwaga natychmiast przeniosła się z klęczącej przed nim Amy na dzwoniące urządzen






