Amy i dzieci wkrótce zjawili się w pokoju Nell. Tym razem Nell już nie spała. Kiedy zobaczyła dzieci z Amy, zapytała:
– Martwiłam się, bo nie mogłam ich nigdzie tu znaleźć. Zabrałaś je ze sobą?
– Nie, proszę pani... – powiedziała Amy, nie wiedząc, jak wytłumaczyć Nell, że dzieci same wyszły i zaczęły bawić się w posiadłości.
Nell policzyła dzieci i zdała sobie sprawę, że są tam tylko trzej chłop






