Westchnęła, uświadamiając sobie, że w istocie nie ma innego wyjścia, jak tylko pozwolić Nicholasowi zawieźć się do pracy. Wsiadła do samochodu, a Nicholas ruszył w stronę jej korporacji. Nie odezwał się jednak ani słowem.
Kiedy dotarli pod budynek, Debby już miała otworzyć drzwi, gdy zorientowała się, że Nicholas je zablokował.
– Co to za szaleństwo? Otwórz natychmiast te drzwi! – zażądała.
– Otw






