Jeszcze tego samego popołudnia Harry zabrał Freda na zakupy i polecił małemu chłopcu, aby wybierał absolutnie wszystko, czego tylko zapragnie, bez względu na to, jak duża byłaby to ilość. Fred wybierał każdą rzecz, którą uznał za piękną, a gdy to robił, dostrzegł dwóch kolegów z klasy i pobiegł w ich stronę z radosnym zapałem.
Po przywitaniu Fred zapytał, czy oni także przyszli na zakupy; chłopcy






