Katherine wbiegła pośpiesznie do hotelu z zaciśniętą pięścią. „Pokój 313” – wymamrotała do siebie i ruszyła szybko w stronę pokoju; natychmiast pchnęła drzwi, ale powitała ją gęsta ciemność spowijająca pomieszczenie. Poczuła, jak duża dłoń zakrywa jej usta, i w tej samej chwili została rzucona na łóżko.
Zanim zdążyła zorientować się, co się dzieje, duże, męskie ciało zawisło nad nią i pocałowało






