Derrick spojrzał na Marie, która urządzała histerię na podłodze, i natychmiast przyklęknął przed nią. "Marie!" - zawołał, a malutka natychmiast na niego spojrzała. Nawet przestała płakać i utkwiła w nim swoje żałosne spojrzenie. "Duży panie, pomóż mi, obcy człowiek zabrał moich braci". Tym razem już tylko chlipała, a Derrick poczuł tępy ból w sercu. Nie potrafił wyjaśnić, dlaczego łzy tej małej dz






