– Jak myślisz, od jak dawna to trwa? – zapytał wreszcie, a jego głos ledwie wykraczał poza szept.
– Nie wiem, panie Daven.
– Czy byłem aż tak zdystansowany... że musiała szukać ciepła w ramionach innego mężczyzny? – zapytał Daven z gorzkim śmiechem. Jego uśmiech wykrzywił się w bolesnym grymasie. Frustracja mocno uciskała jego klatkę piersiową. – Boże... a ja traktowałem ją dokładnie tak samo, jak






