Kilka godzin przed pojawieniem się Davena w przedszkolu Josha.
– Panie Daven?
W apartamencie panowała cisza. Ani jednego dźwięku, z wyjątkiem cichego szumu klimatyzatora. Żadnej muzyki, żadnego telewizora grającego w tle – nic. Arsen poczuł niepokój. Coś w tej ciszy wydawało się nie na miejscu, zwłaszcza po tym, czego Daven właśnie się dowiedział.
Czy to możliwe...?
– Nie – mruknął Arsen, odrzucaj






