"Pognałam z powrotem do szpitala, gdy tylko usłyszałam, że mamusia się obudziła. Przepraszam za małe spóźnienie — musiałam dopiąć ostatnie zobowiązanie" - powiedziała Vanessa z uśmiechem słodkim jak miód.
I nie kłamała. W sekundzie, w której otrzymała wieści, Vanessa przyjechała prosto do szpitala, nienagannie wystylizowana i uzbrojona w uśmiech, który przygotowała jeszcze przed wyjściem z samocho






