Cale podniósł się z miejsca, z twarzą pozbawioną wyrazu, lecz wzrokiem ostrym jak szkło. „Kazałem to komuś zbadać. I właśnie dostałem odpowiedź”. Uniósł nieznacznie telefon, dając znak, że zaufane źródło dostarczyło mu wieści.
„Nie zjawili się tylko z powodu newsów. Zapłacono im, by cię nękali, panno Grayson”.
Szeroko otwarte oczy Josha w zdezorientowaniu powędrowały w stronę matki. „Mamusiu… kto






