– Jesteśmy na miejscu, panie Daven – powiedział Andy, zerkając na niego przez lusterko wsteczne.
Samochód już od jakiegoś czasu stał zaparkowany przed szkołą Josha, ich miejscem docelowym tego późnego poranka. Mimo to Daven nie ruszył się z fotela nawet na centymetr. Wpatrywał się jedynie we wciąż zamkniętą bramę szkoły.
– Nie sądzę, by panicz Josh już wyszedł. Dziś kończy lekcje za jakieś dwadzie






