– Nie mogę po prostu zmarnować tej szansy, prawda? – Althea cicho wypuściła powietrze, a jej wzrok utkwił w Chase'ie, jakby chciała ugruntować swoją decyzję. – Muszę stawić się w sądzie. Ta kobieta musi wiedzieć, że nie boję się żadnego podłego słowa, którym kiedykolwiek we mnie rzuciła.
Chase ponownie sięgnął po jej dłoń. – Nie jesteś sama, kochanie. Zawsze będę tuż obok ciebie. – Złożył delikatn






