Stół w jadalni posiadłości rodziny Callisterów był, jak zawsze, nieskazitelnie nakryty. Zapach tostów i mocnej, czarnej kawy mieszał się z rześkim, porannym powietrzem. U szczytu stołu Daven mieszał kawę powolnymi, zamyślonymi ruchami. Naprzeciw niego Kate Callister z przemyślaną gracją nalewała zupę krem do swojej miseczki.
– Więc – zaczęła Kate, wbijając uważny wzrok w syna – pokłóciłeś się z Va






